Inflacja w Polsce wyniosła w kwietniu 4,0 proc. (w marcu 4,1 proc.). PKB strefy euro wzrósł w I kwartale o 2,2 proc. (r/r). Liczba zezwoleń na budowę domów wzrosła w USA o 4,9 proc. (oczekiwano spadku o 1,6 proc.). Liczba rozpoczętych budów domów w USA wzrosła o 8,2 proc. (oczekiwano spadku o 0,7 proc.).
Początek minionego tygodnia sprzyjał rodzimej walucie. W wyniku braku zdecydowanego trendu na eurodolarze złoty zyskiwał zarówno w stosunku do dolara, jak również w stosunku do euro. Kurs USD/PLN pozostawał poniżej poziomu 2,2000, a EUR/PLN oscylował w okolicach poziomu 3,3800. Najistotniejszą informacją z krajowej gospodarki były środowe dane o inflacji w kwietniu, publikowane przez GUS.
W mijającym tygodniu mieliśmy do czynienia z wahaniami na eurodolarze w wąskim zakresie 1,54 – 1,5565. Oznacza to czasowe zatrzymanie aprecjacji dolara, który niedawno odrobił część strat do wspólnej waluty. Jedną z przyczyn były mieszane dane napływające z gospodarki amerykańskiej. Część z nich okazała się gorsza od oczekiwań. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na niższą niż zakładano inflację.
Piątkowa sesja na GPW rozpoczęła się od wzrostów pod wpływem dobrego zakończenia sesji w USA. Aktywność inwestorów podczas sesji była umiarkowana i skupiała się ponownie na spółkach o największej płynności.
Prezydent Lech Kaczyński zawetował przygotowaną przez Platformę Obywatelską ustawę medialną – podaje TVN24. Do odrzucenia weta PO będzie musiała w Sejmie zebrać 3/5 głosów.
Wczorajszy ranek na giełdach w Europie rozpoczął się nie najlepiej. Inwestorom dało się we znaki cofnięcie, jakie miało miejsce pod koniec sesji w Stanach Zjednoczonych.
Ustawa o VAT pozwala na zwolnienie z tego podatku niektórych małych przedsiębiorców. Zwolnienie to jest zwane zwolnieniem podmiotowym lub zwolnieniem z uwagi na wysokość obrotów. Przepis je regulujący jest względnie prosty w interpretacji. Pewna jego część może jednak budzić wątpliwości.